poniedziałek, 19 stycznia 2015

Kochani Uczniowie!
Ferie czas zacząć!
Żródło zdjęcia: www.gimpegow.pl

Życzymy Wam abyście spędzili je przede wszystkim bezpiecznie!!!
Więc pamiętajcie o tym, żeby się niepotrzebnie nie narażać na niebezpieczeństwa.
Pamiętajcie również o tym, aby nie spędzać ferii tylko przed komputerem!  Mimo niezachęcającej pogody spędzajcie czas na wolnym powietrzu. Ruch to zdrowie!!!!!
Do zobaczenia !!!

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Kochani Uczniowie!

Dzisiaj zajmiemy się tematem sposobów uczenia się.
Przyswajanie informacji odbywa się na wielu różnych poziomach percepcyjnych. Co to oznacza?
Przede wszystkim to, że możemy wyróżnić cztery style uczenia się:

* Wzrokowiec: uczy się patrząc lub oglądając materiał graficzny. Potrzebne są ilustracje. Łatwo uczy się z książek. Słuchając potrzebuje kontaktu wzrokowego z mówcą, podobnie jak wtedy, gdy sam mówi i jest słuchany. Opisuje elementy takie jak kolor, kształt, wielkość oraz wygląd rzeczy. Więc jeśli jesteś wzrokowce to:

− informacje wzrokowe podane są w formie języka: liter, słów i liczb, przedstawione
   jasno i systematycznie,
− wykorzystuj materiał drukowany: książki, gazety, podręczniki, instrukcje,
   przeźrocza z napisami, tablice, wykresy, plakaty,
− możesz pracować zarówno przy muzyce jak i w ciszy, ponieważ nie skupiasz
   uwagi na bodźcach słuchowych,
− musisz mieć wokół siebie porządek,
− masz plan i pracujesz według niego,
− żeby wiedzieć jak coś zrobić, musisz o tym najpierw przeczytać,
− musisz mieć kontakt wzrokowy z nauczycielem,
− korzystaj z pomocy w formie graficznej: ilustracje i schematy, diagramy i wykresy
umożliwiające spojrzenie na całość zagadnienia od razu,
− otaczaj się środowiskiem kolorowym, atrakcyjnym wizualnie, inspirującym,
− zadbaj o wygodne miejsce do siedzenia,
 przy czytaniu dobrze jest, gdy wyobrazisz sobie treść w formie barwnego filmu w
głowie,
− ważne informacje zaznaczaj kolorem.

*Słuchowiec: uczy się słuchając, słysząc samego siebie w rozmowie oraz
dyskutując z innymi. Jest szczególnie wrażliwy na muzykę i słowo mówione. Aby
materiał zapamiętać, powinien go usłyszeć, toteż preferuje formę wykładu połączonego
z możliwością dyskusji. Samo czytanie książki nie będzie dla niego
wystarczającym sposobem na uczenie się. Rzadko nawiązuje kontakt wzrokowy
ze swoim rozmówcą. Zatem jeśli jesteś słuchowcem:

− możesz słuchać innych i dyskutować o swoich własnych koncepcjach,
− nie posiadasz rozproszonej uwagi,
− nie słuchaj żadnej muzyki w tle podczas nauki i czytania – musi być absolutna
   cisza (chociaż bardzo lubisz muzykę),
− dbaj o uporządkowane otoczenie z segregatorami i harmonogramami,
− pomaga ci odczytywanie na głos tekstu do nauczenia się albo jego głośne
   powtarzanie lub odsłuchiwanie nagrania z płyty,
− możesz uczyć się z drugą osobą omawiając zagadnienia,
− musisz dobrze słyszeć nauczyciela,
− potrzebujesz podsumowania lekcji w formie krótkich zdań z najważniejszymi
   treściami,
− powinieneś wyobrażać sobie to, co słyszysz jako film z efektami dźwiękowymi,
− potrzebujesz opowiedzieć komuś to, czego się już nauczyłeś
− proś o przepytanie cię przez rodzica lub kolegę.

Kinestetyk: uczy się poruszając mięśniami w przestrzeni. Angażuje się aktywnie
w proces uczenia się poprzez symulację, odgrywanie ról, eksperymenty, badania i
ruch, uczestnicząc w czynnościach życia codziennego. Powinien być fizycznie
włączony w akcję zdobywania wiedzy. Utrzymuje nikły kontakt wzrokowy z mówcą.
Jednak, gdy coś ciekawego dzieje się w pobliżu, jego wzrok wędruje w tym właśnie
kierunku. W swoim otoczeniu potrzebuje miejsca, by się poruszać.
 Więc jeśli jesteś kinestetykiem:

− najlepiej uczysz się w ruchu - chodząc po pokoju czy pedałując na rowerze
   treningowym,
− lubisz pisać na dużych tablicach lub planszach w pozycji stojącej,
− potrafisz uczyć się w ciszy i przy muzyce,
− gestykulacja i odgrywanie czytanych treści pomaga ci lepiej zapamiętać, lepiej
   uczysz się grając w gry edukacyjne i ruchowe,
− gdy się uczysz otoczenie musi pozostać nieruchome, bo ruchy innych osób mocno
   cię rozpraszają,
− przed rozpoczęciem nauki powinieneś przejrzeć cały rozdział, oglądając ilustracje i
   wykresy.

*Dotykowiec: uczy się, doznając wrażeń na powierzchni skóry. Używa rąk,
palców, łącząc to, czego się uczy ze zmysłem dotyku. Jest wrażliwy na doznania
fizyczne. Zwraca uwagę na komunikację pozawerbalną, taką jak wyraz twarzy,
język ciała, tembr głosu. Nie potrafi „odciąć się” od negatywizmu i uczuć innych, by skoncentrować się na pracy. Jeśli więc jesteś dotykowcem:

− samo pisanie pomaga ci zapamiętać i uporządkować materiał,− lepiej myślisz i słuchasz, gdy      bazgrzesz, rysujesz lub trzymasz coś w dłoni, np.
 długopis,
− dobrze, gdy za oknem masz widok na drzewa, rośliny,
− lubisz uczyć się, siedząc w wygodnym fotelu czy leżąc na kanapie,
− muzyka, którą lubisz pomaga ci w koncentracji,
− uczysz się wykonując szkice, rysunki,
− potrzebujesz przyjaznej atmosfery w miejscu, gdzie masz się uczyć, negatywne
 emocje obniżają twoją zdolność koncentracji,
− podczas czytania powinieneś robić notatki kolorowymi pisakami lub ważne pojęcia
 zapisywać artystyczną, ozdobną czcionką,
− mapy umysłowe z wieloma ilustracjami ułatwiają ci zapamiętanie materiału

Zdarza się również, że nie mamy jednego tylko stylu uczenia się, często prezentujemy tzw styl wymieszany.

A jak najskuteczniej i bez dużego wysiłku odrabiać lekcje?
Otóż moi mili najlepszą metodą jest odrabianie zadań domowych w dniu, w którym zostały nam zadane  - bo wtedy pamiętamy najwięcej z lekcji. A już potem przed daną lekcją wystarczy tylko sobie przypomnieć!
Kochani Uczniowie!

Z Okazji Nowego Roku 2015 Życzymy Wam przede wszystkim osiągnięć w nauce, dużo powodów do uśmiechu, spełnienia marzeń oraz przyjaciół, którzy zawsze będą z Wami!



wtorek, 16 grudnia 2014

Kochani Uczniowie!

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia!!
Wszystkich nas to cieszy. Więc dzisiaj trochę o tym napiszemy.
A czy znacie wszystkie polskie tradycje tych pięknych i magicznych świąt?
Nie ? To zapraszam do lektury!
Żródło obrazka: www.andre70.flog.pl


Wolne miejsce przy stole

Znany i powszechny jest obecnie w Polsce zwyczaj pozostawiania wolnego miejsca przy stole wigilijnym. Miejsce to przeznaczone bywa przede wszystkim dla przygodnego gościa. Pozostawiając wolne miejsce przy stole wyrażamy również pamięć o naszych bliskich, którzy nie mogą świąt spędzić z nami. Miejsce to może również przywodzić nam na pamięć zmarłego członka rodziny.


Pierwsza Gwiazda

W Polsce wieczerze wigilijna rozpoczynało się, gdy na niebie ukazała się pierwsza gwiazda. Czyniono tak zapewne na pamiątkę gwiazdy betlejemskiej, która według Ewangelisty, św. Mateusza, ujrzeli Mędrcy, zwani tez Trzema Królami. 

Parzysta ilość osób - do tradycji wigilijnej należy, aby do stołu zasiadała parzysta liczba osób. Nieparzysta zaś ilość uczestników miała wróżyć dla jednego z nich nieszczęście. Najbardziej unikano liczby 13. Feralna 13 bierze swój początek od Ostatniej Wieczerzy, kiedy to jako 13 biesiadnik przybył Judasz Iskariota. Jeżeli ilość biesiadników była nieparzysta, wówczas w bogatszych lub szlacheckich domach zapraszano do stołu kogoś ze służby, w biedniejszych domach jakiegoś żebraka.
Do stołu zasiadano według wieku lub hierarchii. Według wieku dlatego, aby "w takiej kolejności schodzić z tego świata", a według hierarchii dlatego, gdyż osoba o najwyższej pozycji, najczęściej był to gospodarz, rozpoczynała wieczerze.

Łamanie się opłatkiem - najważniejszym i kulminacyjnym momentem wieczerzy wigilijnej w Polsce jest zwyczaj łamania się opłatkiem. Czynność ta następuje po przeczytaniu Ewangelii o Narodzeniu Pańskim i złożeniu życzeń. Tradycja ta pochodzi od prastarego zwyczaju tzw. eulogiów, jaki zachował się z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wieczerza wigilijna nawiązuje do uczt pierwszych chrześcijan, organizowanych na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy. Zwyczaj ten oznacza również wzajemne poświecenie się jednych dla drugich i uczy, ze należy podzielić się nawet ostatnim kawałkiem chleba. Składamy sobie życzenia pomyślności i wybaczamy urazy.
Ilość potraw - według tradycji, ilość potraw wigilijnych powinna być nieparzysta. Aleksander Bruckner w słowniku etymologicznym języka polskiego podaje, ze wieczerza chłopska składała się z pięciu lub siedmiu potraw, szlachecka z dziewięciu, a u arystokracji z jedenastu. Wyjaśnienia tego wymogu były różne: 7 - jako siedem dni tygodnia, 9 - na cześć dziewięciu chórów anielskich itp. Dopuszczalna była ilość 12 potraw - na cześć dwunastu apostołów.
Nieparzysta ilość potraw miała zapewnić urodzaj lub dobra prace w przyszłym roku. Potrawy powinny zawierać wszystkie płody rolne, aby obrodziły w następnym roku. Wskazane tez było skosztować wszystkich potraw, żeby nie zabrakło którejś podczas następnej wieczerzy wigilijnej. Wigilie otwierała jedna z tradycyjnych zup wigilijnych - najczęściej barszcz czerwony z uszkami, zupa grzybowa lub rzadziej - migdałowa. Oprócz dań rybnych podawano staropolski groch z kapusta, potrawy z grzybów suszonych, kompoty z suszonych owoców a także łamańce z makiem lub pochodzącą ze wschodnich rejonów Polski słynną kutie oraz ciasta a zwłaszcza świąteczny makowiec.

Po Wieczerzy - dawniej po Wieczerzy, oprócz śpiewania kolęd, w wielu częściach Polski praktykowano różne zwyczaje. I tak, na Warmii i Mazurach, kiedy jeszcze biesiadnicy siedzieli przy stole, spod obrusa ciągnięto słomki. Jeśli wyciągnięto słomkę prosta, to osobę, która ja wyciągnęła, czekało życie proste, bez niebezpieczeństw. Jeśli słomka była pokrzywiona, to dana osobę czekało w przyszłym roku życie kręte.
Na Mazowszu, resztki jedzenia dawano zwierzętom. Wierzono bowiem, ze o północy, przynajmniej niektóre z nich, przemówiła ludzkim głosem. Dotyczyło to zwłaszcza bydła, bo ono było obecne przy narodzinach Dzieciątka i w nagrodę otrzymało dar mówienia ludzkim głosem w noc wigilijna.

Resztki wieczerzy - na Podlasiu resztki wieczerzy ustawiano kolo pieca, a przed nim ławę posypana piaskiem lub popiołem. Pokarmy te były przeznaczone dla zmarłych przodków. Rano, po śladach na piasku, odgadywano kto przyszedł w nocy i czy w ogóle przyszedł.
W wielu rejonach Polski w ten wieczór wyruszali kolędnicy. Obowiązkowo musiały być minimum trzy postacie: bocian, koza i niedźwiedź. Bocian symbolizował nowy rok i nowe życie, koza - płodność, a niedźwiedź - wrogie siły przyrody, które należało obłaskawić.

Pasterka - kończy wieczór wigilijny, to msza odprawiana w kościołach dokładnie o północy. Zgodnie z tradycją upamiętnia ona przybycie do Betlejem pasterzy i złożenie przez nich hołdu nowo narodzonemu Mesjaszowi. Zwyczaj sprawowania bożonarodzeniowej liturgii nocnej wprowadzono w Kościele już w drugiej połowie V wieku. Do Polski dotarł on więc być może razem z chrześcijaństwem

Kolęda - innym zwyczajem wprowadzonym i upowszechnionym przez Kościół, są odwiedziny parafian w okresie świąt Bożego Narodzenia składane przez proboszcza lub księży z parafii. Przynoszą oni dobrą nowinę, święcą i błogosławią dom oraz jego mieszkańców, w zamian zaś otrzymują symboliczną ofiarę nazywaną dawniej kolędą. Tradycja ta, znana już w średniowieczu, utrzymuje się w Polsce do czasów współczesnych. Być może po przyjęciu chrześcijaństwa Kościół wprowadził ją dla przeciwstawienia jej pogańskiemu zwyczajowi kolędowania.

Śpiewanie kolęd - Nieodłączną częścią wieczoru wigilijnego było i jest wspólne przy Bożonarodzeniowej szopce. Pieśni opowiadających o narodzeniu Jezusa mamy w polskiej tradycji bardzo dużo. Najstarsze sięgają czasów średniowiecza. Ich wprowadzenie a potem upowszechnienie zawdzięczamy prawdopodobnie franciszkanom. Oni też przynieśli do Polski zwyczaj budowy szopek. Autorstwo pierwszej szopki przypisuje się św. Franciszkowi z Asyżu, który chcąc odświeżyć pamięć narodzin Dzieciątka Jezus kazał przynieść do groty siana, przyprowadzić woła oraz osła i zawołał braci. Kiedy zgromadziła się ludność z okolic i zabrzmiały pieśni św. Franciszek odczytał Ewangelię, a potem wygłosił kazanie o narodzeniu Jezusa. Szopkę tę zorganizował św. Franciszek na trzy lata przed śmiercią, w Greccio koło Rieti, sto kilometrów od Rzymu.


Szopki - W Polsce franciszkańskiej pojawiły się bardzo wcześnie, zapewne już w czasach średniowiecza. Początkowo inscenizowane w kościołach szopki były niezwykle proste, pozostawały też wierne przekazom ewangelicznym. W wieku XIX powstały różne regionalne formy polskich szopek bożonarodzeniowych. Najbardziej znane i najciekawsze są szopki krakowskie, których architekturę wzoruje się na zabytkowych budowlach Krakowa. Szopki krakowskie stawały się często teatrzykami lalek, w których na miniaturowych scenkach podświetlanych świecami pojawiały się najrozmaitsze ruchome figurki.




Tekst żródłowy: www.czasdzieci.pl


Żródło obrazka: www.cecylia-rumia.com



poniedziałek, 8 grudnia 2014

Drodzy Uczniowie!

Dzisiaj trochę o tym co powinniśmy pić.
Nasz organizm składa się w 70%  wody. Odpowiednie nawodnienie  jest warunkiem prawidłowego funkcjonowania organizmu. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że woda jest jednym z podstawowych składników, którego musimy dostarczać i to w znacznych ilościach. Czyli ile?
Przynajmniej 4-6 szklanek płynów dziennie.
Ale czy jest obojętne czy wypijamy wodę,  czy słodkie napoje?
Myślę, że jakby się ktoś Was zapytał co najbardziej lubicie pić, większość odpowiedziałaby,że napoje gazowane takie jak cola i inne znane marki. Ale czy te napoje są dla nas zdrowe?
Słodkie gazowane napoje w swoim składzie zawierają przede wszystkim dużo cukru.


W dwulitrowej butelce popularnej coli producentom udaje się rozpuścić nawet 70 kostek cukru. W puszce znajduje się około 10 łyżek takiego słodzika (czyli mniej więcej 16 kostek standardowej wielkości). Wbrew powszechnemu przekonaniu nie gasi on jednak pragnienia, ale zwiększa je, przy okazji wzmagając nasz apetyt.

Trzeba też pamiętać, że taka butelka, to 900 kalorii. W takiej dwulitrowej  jest to 212 gramów, czyli niemalże ćwierć kilograma. Jeszcze gorzej sprawa wygląda z napojami o smaku cytrusów - popularnych limonkowych i pomarańczowych odpowiednikach coli. W nich ilość cukru osiąga wagę 260 gramów. 
Jak już wiecie cukier negatywnie wpływa na nasz organizm. W pierwszej kolejności psuje nam zęby, powoduje nadwagę i otyłość oraz inne groźne choroby.
Ponadto cukier zawarty w słodkich napojach w znacznym stopniu obniża naszą pamięć! Jak dowodzi eksperyment przeprowadzony przez amerykańskich naukowców z Uniwersytetu w Kalifornii nadmierne spożycie napojów słodzonych doprowadza do upośledzenia zdolności uczenia się i zapamiętywania. Jak tego dowiedli? Przez miesiąc podawali młodym szczurom napoje z dużą zawartością cukru. Po tym miesiącu przeprowadzono testy, w których okazało się, że młode szczury mają obniżone tzw. funkcje poznawcze czyli pamięć i zdolności uczenia się.
Skoro więc napoje nam szkodzą to co pić?
Odpowiedź jest prosta! Najlepiej niesłodzone soki owocowe i wodę mineralną.
Dzięki temu będziecie zdrowi, łatwo będzie Wam przychodzić nauka oraz będziecie mieć dobrą pamięć!



piątek, 28 listopada 2014

Drodzy uczniowie!
Nie wiem czy słyszeliście takie powiedzenie: "Jesteś tym co jesz". 

Żródło zdjęcia: www.zdrowoidietowo.blox.pl

Jak myślicie jest to prawda?
Przecież wszystko co zjadamy ma jakąś wartość odżywczą. Czyli co? Witaminy, minerały, składniki odżywcze: węglowodany, białka, cukry, tłuszcze; jedzenie daje nam energii do życia, czasami też nas uspokaja. Bez pożywienia nasz organizm nie miałby siły do życia. Zatem jedzenie jest naszym "paliwem", które sprawia, że nasze mózgi oraz wszystkie poszczególne organy takie jak: serce, wątroba, trzustka, nerki itp. działają. Więc jeśli chcemy być zdrowi i piękni powinniśmy jeść jedzenie, które jest dobre i wartościowe.
Czego więc unikać?
Przede wszystkim unikajmy żywności przetworzonej z dużą ilością konserwantów i sztucznych aromatów i barwników. A co to są konserwanty, aromaty i barwniki? To substancje chemiczne dodawane do jedzenia, które wywołują złudzenia lepszego smaku i sprawiają, że jedzenie dłużej jest przydatne do zjedzenia oraz ma określony kolor. Są to substancje zaczynające się na E, które znajdziecie w opisie składu. Dodatkowo tego typu substancje w nadmiarze powodują liczne choroby zaczynając od chorób serca, przez nadwagę i otyłość, a na nowotworach kończąc.
Na liście takich produktów znajdą się:
-chipsy, które zawierają długą listę substancji typu E
-chrupki orzechowe, serowe itp
-fast foody zjadane przez Was w popularnych restauracjach Mcdonalds i KFC oraz czasami też stoiskach przy ulicy
-napoje słodzone i gazowane jak cola i wszelkiego rodzaju słodkie niby owocowe napoje
-nektary - ponieważ są z małej ilości soku zrobione, a główny składnik to cukier pod każdą postacią
-również niestety często jogurty owocowe, które koło owoców nawet nie stały bo w swoim składzie mają znikomy poziom zawartości owoców, zawierają za to polepszacze smaku - aromaty, barwniki i cukier w dużych ilościach
-słodycze: batony, czekolada, cukierki
Tego typu pożywienia unikajmy! Oczywiście jak zdarzy nam się raz na jakiś czas zjeść coś takiego to nie będzie tragedii, ale pamiętajmy, żeby nie jest tego zbyt często, a najlepiej unikać!

Co zatem jeść?
Na pewno naszemu zdrowiu służy wszystko co jest jak najbardziej naturalne:
-jogurty naturalne, do którego możecie sami sobie wkroić ulubione przez Was owoce
-owoce- tylko zawsze pamiętajcie, żeby je umyć przed jedzeniem- bo mają na swojej powierzchni bakterie
-owoce suszone, które zawierają więcej witamin i minerałów niż normalne owoce
-warzywa: pokrojone w słupki marchewki, pomidory,rzodkiewki, ogórki, ugotowane brukselki, - z każdego rodzaju warzyw możecie zrobić sobie sałatki, albo po prostu je pokroić i poukładać na talerzu i tak przygotowaną przekąskę możecie spożywać w trakcie oglądania telewizji, odrabiania lekcji lub kiedy tylko macie chęć.
-bakalie: orzechy włoskie, ziemne, pistacje, słonecznik itp.
-zdrowe chipsy bananowe, jabłkowe itp - które są po prostu ususzonymi owocami
-soki 100%, ale takie niedosładzane, w których składzie nie znajdziecie cukru
-miód, który możecie używać zamiast cukru do herbatki, który jest naturalnym antybiotykiem oraz posiada w swoim składzie witaminy i minerały
Tego typu jedzenie sprawi, że Wasze organizmy będą lepiej działać, Wy będziecie odporniejsi na choroby oraz będziecie mieli też lepszy nastrój i chęć do nauki i zabawy.

piątek, 21 listopada 2014

Drodzy Uczniowie!
Dzisiaj zajmiemy się tematem naszych oczu. Tak każdy z nas ma oczy, ale nie zawsze zastanawiamy się nad tym jak ważną funkcję pełnią
Żródło zdjęcia: www.mojeoczy.pl
Za co odpowiadają oczy? Przede wszystkim za widzenie tego co nas otacza, rozpoznawania twarzy, przedmiotów. Oczy są pierwszym elementem, który umożliwia nam dostrzeżenie zagrożenia. Oczywiście wszystko to dzięki połączeniu z mózgiem, który przetwarza obrazy dostarczone przez oko i decyduje czy czujemy się dobrze w danym środowisku, czy musimy uciekać bo jest jakieś realne zagrożenie.
Mamy tez przygotowanych dla Was trochę ciekawostek o ludzkim oku:

- To, co rozumiesz jest w 60% zależne od tego, co widzisz.

- Przy optymalnych warunkach jesteś w stanie dostrzec światło świecy z
odległości 22 kilometrów.

- W ciągu 24 godzin na mruganie przeznaczasz w sumie około 25 minut.
- Przy założeniu, że będziesz żył/żyła 70 lat, na mruganie "stracisz"
około 638 tysięcy minut (ponad 443 doby!).

- Jako noworodek płakałeś "na sucho". Łzy zaczynamy wytwarzać dopiero w
drugim miesiącu życia.

- Twoja tęczówka jest unikalna jak linie papilarne. Nie powtarza się
nawet w przypadku bliźniąt jednojajowych. Dodatkowo tęczówka Twojego
lewego oka różni się od tęczówki prawego.

- Oko wskazuje na stan naszego organizmu. Sińce pod oczami - mogą
oznaczać że organizm jest odwodniony, natomiast opuchnięte oczy
wskazują na dolegliwości nerkowe.

- Jeśli masz niebieskie oczy - strzeż się. Według badań prof. Paula
Mitchella z uniwersytetu w Sydney ludzie o niebieskich oczach są
bardziej narażeni na utratę wzroku w starszym wieku.

- Twoje oko odbiera obraz "do góry nogami" (w taki sposób widzą świat
noworodki). Dopiero nasz mózg odpowiednio odwraca przekazywany przez
oko obraz.

- Podczas kichania "wyrzucasz" powietrze z prędkością ok. 170km/h. Jeśli
udało by Ci się kichnąć z "otwartymi oczami" istnieje
prawdopodobieństwo, że mógłby by one "wypaść z orbit".

- To, że kobiety znają więcej barw nie jest mitem - aż 15% mężczyzn
dotyka zaburzenie rozpoznawania barw. Jest to znaczny procent,
zwłaszcza, że wśród kobiet ta dolegliwość zdarza się tylko wśród 0,5%
populacji.

- Oko jest jedyną częścią naszego organizmu, które nigdy nie zasypia - w
każdym momencie jest gotowe do działania.

- Myślisz, że Twój biceps jest silniejszy od mięśni gałki ocznej? Mylisz
się! Oko ma najwięcej siły, spośród wszystkich mięśni w organizmie.
- Nasze oko wydziela w ciągu doby aż 6 mln łez - każdej sekundy daje
to liczbę 70.

- Nie bój się ciemności - według badań, dzieci śpiące w pierwszych
latach życia przy świetle, są aż 5-krotnie bardziej narażone na
krótkowzroczność od dzieci śpiących w ciemnych pomieszczenia.

- We wsi Jazula w Rosji mieszkają osoby mające nietypowo ostry wzrok.
Przeciętny mieszkaniec tej wioski potrafi bez problemu przeczytać
najniższy rząd literek na tablicy okulistycznej z odległości 6 metrów.
Nikt nie zna przyczyn takiego stanu rzeczy.

- Ludzkie oko potrafi dostrzec nawet błysk pojedynczego fotonu, znanego
kwantem - czyli najmniejszej możliwej porcji światła.

- Nasze oko jest w  stanie rozróżnić ok 6 milionów kolorów!
Tekst żródłowy: www.wzrok.org